
IKS REM-TD Olkusz - KS Szreniawa Nowy Wiśnicz 0:1 (0:0)
MOSiR Czarna Góra, Olkusz
22.V.2010 godzina 17.00


Zobacz fotorelacje z meczu
Przed rozpoczęciem sobotniego spotkania, jego faworytami byli goście, którzy mimo 5 punktowej straty do wicelidera tabeli z Libiąża, nie rezygnują z walki o awans do III ligi. Sam mecz, rozgrywany w deszczowej aurze, był wyrównany, a na boisku każda z drużyn miała lepsze i gorsze momenty gry. Wiadomo, że każda seria kiedyś się kończy i tą porażką "żołto-niebiescy" zakończyli serię trenera Romana Madeja bez przegranej. Niemniej pod "rządami" nowego szkoleniowca widać zmianę w grze naszej drużyny. Warto też podkreślić, że we wczorajszym meczu olkuski zespół wystąpił bez kilku zawodników (Krzysztof Kańczuga, Bartłomiej Kaczmarczyk, Mariusz Kozak) i trener Madej nie miał dużego pola manewru jeśli chodzi o zmiany w tym meczu.

To, że drużyna gości ma spore apetyty i przyjechała do Srebrnego Miasta po 3 punkty, potwierdziły pierwsze minuty meczu. Przez pierwsze 25 minut gry przyjezdni byli stroną przeważającą, natomiast olkuszanie w tym czasie nastawieni byli na grę z kontry. Zagrożenie z ich strony przynosiły też stałe fragmenty gry. Jedna z takich kontr, przeprowadzona w 15 minucie, mogła zakończyć się bramką dla gospodarzy. W polu karnym bardzo dobrze znalazł się Krzysztof Wdowik i zagrał piłkę do wchodzącego Roberta Szczypciaka, jednak jego dośrodkowanie w ostatniej chwili przeciął obrońca zespołu gości. Kilka minut później, w odpowiedzi na akcję miejscowych, kilkakrotnie groźnie strzelali goście. Jednak ich strzały były albo niecelne albo na posterunku był bramkarz IKS-u, Dariusz Trela.




