|  Wynik meczu otworzyła Aleksandra Giera i niestety były to dobre złego początki. Po tej bramce na parkiecie istniała już tylko jedna drużyna. I nie były to olkuszanki. Przez kwadrans gry miejscowe zdobyły 8 bramek nie tracąc żadnej i w tym momencie wiadome stało się, że wywieźć choć punkt z Wrocławia będzie bardzo ciężko. Znakomicie w tym fragmencie meczu pokazała się Grażyna Pietras, która zdobyła 4 bramki. Kto wie jaki wynik mielibyśmy na tablicy, gdyby nie Paulina Kozieł w olkuskiej bramce, która niejednokrotnie wychodziła zwycięsko z pojedynków "1 na 1". Drugą bramkę "Strażniczki" zdobyły dopiero w 16 minucie meczu, a jej autorką była Paula Przytuła. To właśnie pojawienie się tej zawodniczki, jak i Pauliny Leszczyńskiej na parkiecie, spowodowało poprawę jakości gry przyjezdnych - i w obronie, i w ataku. Ostatnie 10 minut pierwszej połowy olkuszanki zagrały na remis i na przerwę schodziły przegrywając 12:6, a ich postawa w tej części meczu zwiastowała emocje w drugiej odsłonie. Druga część spotkania zaczęła się jednak od trafienia wrocławianek, które mimo wysokiego prowadzenia nie zamierzały spocząć na laurach. Grały konsekwentnie w obronie i długo oraz skutecznie z przodu. Do 42 minuty meczu trwała obustronna wymiana ciosów, a wynik brzmiał 18:12. Od tego momentu ponownie miejscowe zaczęły przejmować inicjatywę, a końcówka spotkania to popis Aliny Antoszewskiej (3) i Martyny Rupp (2). Olkuszanki natomiast nie były w stanie rozegrać najprostszej nawet akcji. Łatwe straty, słabe lub niecelne rzuty, fatalna gra w obronie. To wszystko przekładało się na szybkie kontry wrocławianek, które grały bardzo skutecznie. Nasze zawodniczki przez ostatnie 20 minut zdobyły tylko 7 oczek - 3 trafienia Magdy Ziółkowskiej i 4 Eweliny Szczerbińskiej. I to występ tej ostatniej zawodniczki był jedynym jasnym punktem w grze Olkusza w tym meczu. Po meczu zrozpaczona kołowa SPR-u powiedziała, że zamieniłaby swoje bramki i dobrą grę w tym meczu na chociaż 1 punkt dla zespołu.  Końcowe 10 minut meczu to wrocławski knockout. Akademiczki wygrały tę część meczu 8:1. "Srebrne lwice" zupełnie odpuściły końcówkę meczu, obrona Olkusza była dziurawa jak ser szwajcarski, a przysłowiowy gwóźdź do trumny wbiła Grażyna Pietras, która zdobyła bramkę po efektownej wrzutce. Ta akcja rywalek zostało docenione nawet przez kibiców SPR, którzy nagrodzili brawami zagranie najlepszej zawodniczki tego spotkania. Ostatecznie to wrocławski beniaminek wyszedł zwycięsko z tego pojedynku i wygrał - z przebiegu meczu - zasłużenie, ale stanowczo zbyt wysoko 31:17 Wśród akademiczek najskuteczniejsze były Grażyna Pietras (8) oraz Ewa Perek i Alina Antoszewska (po 5). Dla żółto-czerwonych najcelniej rzucały Ewelina Szczerbińska (4) i Magda Ziółkowska (3). Po meczu żadna z zawodniczek nie była w stanie wytłumaczyć, co było przyczyną tak słabego występu zespołu? Ważne aby z tej srogiej lekcji wyciągnąć naukę, która zaprocentuje w przyszłości. A ta, przynajmniej ligowa, dla drużyny SPR Olkusz nie jest łaskawa. Nasze dziewczyny czekają teraz mecze z SPR Lublin (29.X), Zagłębiem (4.XI) i Piotrcovią (14.XI) i jakakolwiek zdobycz punktowa w tym trójmeczu będzie dużym sukcesem olkuszanek.  FOTORELACJA Z MECZU AZS AWF Wrocław: Magdalena Słota, Anna Boczkowska - Aleksandra Wojt (1), Ewa Perek (5), Lidia Żakowska, Dagmara Szymczakowska (3), Grażyna Pietras (8), Beata Skalska (3), Alicja Łukasik (1), Martyna Dęga, Martyna Rupp (2), Małgorzata Król (1), Alina Antoszewska (5), Aleksandra Wynnyk (2). Trener: Marek Karpiński. Kary: 16 minut. SPR Olkusz: Paulina Kozieł, Dorota Krzymińska - Ewelina Szczerbińska (4), Agnieszka Magolon (1), Paula Przytuła (2), Agnieszka Karnia (1), Marzena Kompała, Paulina Leszczyńska (1), Anna Brachmańska (2), Agata Czekaj, Monika Strzałko, Anna Kubiak (2), Aleksandra Giera (1), Magda Ziółkowska (3). Trener: Marek Płatek. Kary: 8 minut. autor: A.Sabonis |