  |
|
Ostatnie spotkanie 7 kolejki ekstraklasy
rozpoczęło się znakomicie dla lublinianek, które już w 7 minucie meczu
prowadziły 0:4. Po drużynie gospodyń widać było zdenerwowanie - w końcu
nie co dzień podejmuje się Mistrza kraju. Ale po pierwszej bramce Oli
Giery w 8 minucie olkuszanki zobaczyły, że nie taki diabeł
straszny... Z każdą upływającą minutą spotkanie stawało się coraz
bardziej wyrównanym widowiskiem w w którym królowała obrona i
nieskuteczność obu drużyn. W 15 minucie przyjezdne prowadziły różnicą 4
bramek (3:7), ale to właśnie wtedy drugi bieg włączyły "Strażniczki". Na
parkiecie pojawiły się krakowski duet P&P - Paula Przytuła i
Paulina Leszczyńska, a gra miejscowych zmieniła się diametralnie.
Dzięki agresywnej obronie i konsekwentnej grze w ataku olkuszanki
odrobiły straty do rywalek i w 26 minucie SPR Lublin prowadził tylko
jedną bramką (8:9). Podrażnione takim obrotem sprawy mistrzynie zagrały
bardzo skutecznie w końcówce pierwszej połowy i na przerwę schodziły
prowadząc 8:13. Mimo tego prowadzenia, wynik spotkania był w tym
momencie sprawą otwartą. Ambitnie grające "srebrne lwice" pokazały, że
będą w tym spotkaniu walczyły do końca.
Pierwszą połowa meczu była bardzo dobrym
widowiskiem, a głównymi aktorkami bez dwóch zdań były bramkarki obu
ekip. Zarówno Paulina Kozieł i Małgorzata Sadowska
pokazały, że bramkarski fach znają od podszewki.
|
|
  |
|
  |
|
Druga połowa rozpoczyna się od ataków SPR
Olkusz, co przynosi efekt w postaci bramki. Trener gości w tym momencie
sięgnął po swoją "tajną broń" - na parkiecie pojawiła się Sabina
Włodek. Od tego momentu lublinianki zaczęły grać zdecydowanie
mocniej w obronie i szybko w ataku. Z naszych zawodniczki natomiast
uszło powietrze. Mnóstwo strat i błędów w ataku, słaba obrona lub jej
brak. Dziesięć minut w drugiej połowie wystarczyło, aby zapadło
rozstrzygnięcie tego meczu. Pięć trafień Sabiny Włodek + trzy
bramki Alesi Mihdaliovej, na tablicy wynik12:22 i było po
spotkaniu. Wszyscy którzy mówią o zawodniczce SPR Lublin - najlepsza
skrzydłowa w historii polskiej piłki ręcznej kobiet - nie mylą się nawet
o jotę. Zawodniczka to znakomita. |
|
  |
|
Mimo tak wysokiego prowadzenia
zawodniczki z Lublina nie odpuściły tego meczu i grały konsekwentnie do
końcowej syreny. Raz po raz wyprowadzały zabójcze kontry, które
stanowiły pokłosie błędów olkuszanek w ataku, punktując nasze dziewczyny
bezlitośnie. Na kwadrans przed końcem (14:25) "Strażniczki" poddały się
kompletnie. Po raz drugi w ciągu tygodnia SPR Olkusz był kompletnie
bezradny, rozbity, bez pomysłu na grę. Ostatecznie Mistrzynie Polski
pokonały SPR Olkusz 15:37. |
|
  |
|
  |
|
W olkuskiej drużynie najskuteczniejszy
były Paulina Leszczyńska i Aleksandra Giera (po 4), a
kolejne bardzo dobre spotkanie między słupkami rozegrała Paulina
Kozieł. Dla SPR Lublin najwięcej bramek zdobyły Agnieszka Wolska
(7) i Sabina Włodek (5).
Dla naszych zawodniczek słowa uznania
należą się za grę w pierwszej połowie meczu. A co stało się z ekipą
Olkusza w drugiej połowie? Ciężko powiedzieć co miało wpływ na taką
zmianę obrazu gry. Należy mieć nadzieję, że do następnego meczu "srebrne
lwice" podejdą pełne woli walki. |
|
  |
|
SPR Olkusz: Paulina Kozieł, Dorota
Krzymińska – Ewelina Szczerbińska, Agnieszka Magolon, Paula Przytuła
(2), Agnieszka Karnia, Marzena Kompała (1), Paulina Leszczyńska (4),
Anna Brachmańska (2), Agata Czekaj, Monika Strzałko (1), Anna Kubiak,
Aleksandra Giera (4), Magda Ziółkowska (1).
Trener: Marek Płatek. Kary: 16 minut. |
|
  |
|
SPR Lublin: Justyna Jurgowska, Małgorzata
Sadowiska – Edyta Malczewski, Dorota Małek (3), Sabina Włodek (5),
Agnieszka Wolska (7), Katarzyna Wojdat (2), Katarzyna Duran (3), Olga
Figiel (2), Kamila Skrzynarz, Alesia Mihdaliova (4), Aleksandra
Mielczewska (3), Alina Wojtas (4), Aukse Rukaite (4).
Trener: Grzegorz Gościński. Kary: 6 minut.
Widzów: 250
Autor: A.Sabonis |
|
|
|
|