|

zobacz fotorelacje z meczu w Kielcach
Zespoły z Kielc i
Olkusza znają się znakomicie - to te dwie ekipy walczyły na
pierwszoligowym froncie o awans w poprzednim sezonie. Teraz oba walczą
na najwyższym szczeblu rozgrywek. Tylko celem nie jest awans, cel dla
obu drużyn stanowi zachowanie ligowego bytu. A punkty zdobyte w
pojedynkach z rywalami z dolnych rejonów tabeli są podwójnie cenne i na
koniec sezonu mogą okazać się na wagę złota.
Pierwsza połowa
spotkania była bardzo wyrównana. Wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie
- raz na korzyść jednej, następnie na korzyść drugiej drużyny. Mecz w
Kielcach olkuszanki rozpoczęły od prowadzenia 0:1, ale gospodynie szybko
odrobiły straty, a następnie wyszły na prowadzenie. W 6 minucie było 4:3
dla Kielc, ale bramka Anny Kubiak, a następnie obroniony rzut
karny przez Paulinę Kozieł, stanowiły sygnał do ataku dla
olkuszanek. Dwa trafienia Oli Giery i SPR prowadził w 10 minucie
4:6. Szkoda tylko, że nasze zawodniczki nie były w stanie utrzymać tego
prowadzenia przez dłuższy czas. W przeciągu 5 minut "Strażniczki"
zdobyły 1 bramkę, kielczanki natomiast zadały 6 celnych "ciosów" i po
kwadransie gry prowadziły 10:7.

Przy takim prowadzeniu
kielczanki rozluźniły się jednak za bardzo, co szybko wykorzystały
olkuszanki. Zdobyły dwie bramki (10:9) i już do końca pierwszej połowy
toczyła się walka bramka za bramkę. Po pierwszych 30 minutach o to jedno
trafienie lepsze były miejscowe, które prowadziły 14:13.
W pierwszej połowie w
szeregach naszej drużyny wyróżniły się Paulina Kozieł (obroniony
karny i wiele udanych interwencji) oraz Ania Kubiak. Natomiast o
sile zespołu z Kielce w pierwszej połowie stanowiły Marija Gedroit
i Milena Kot.

Druga połowa rozpoczęła
się nienajlepiej dla "Lwic". Kielecki zespół szybko wypracował sobie
kilku bramkową przewagę (18:14 w 36 minucie) i spokojnie kontrolował
grę. Przełomowym momentem meczu mogła okazać się 37 minuta gry, kiedy to
bramkę zdobyła...Dorota Krzymińska!!! Nasza bramkarka zaskoczyła
bramkarkę rywali rzutem przez całe boisko. Jednak za chwilkę bohaterka
poprzedniej akcji popełniła fatalny błąd przy wyprowadzaniu piłki,
którego efektem była bramka Aleksandry Pokrzywki i dwuminutowa
kara dla Agi Magolon. Po tym trafieniu zamiast 18:17, zrobiło się
19:16 w 40 minucie gry. Akcja ta napędziła dodatkowo gospodynie do
jeszcze lepszej gry. I na efekty tego nie musieliśmy czekać długo. Okres
gry między 45 i 50 minutą meczu przesądził o wyniku tego meczu.
Miejscowe zdobyły cztery trafienia i na 10 minut przed końcem prowadziły
24:18. Przy słabszej grze naszego zespołu w tym okresie gry
(nieskuteczność, proste błędy w ataku i brak obrony), ciężko było
przypuszczać aby kielczanki pozwoliły sobie odebrać w tym meczu, jakże
cenne, dwa punkty.
Nasze dziewczyny
poderwały się jeszcze do walki w ostatnich 5 minutach meczu, a skuteczne
akcje Agaty Czekaj i Pauliny Leszczyńskiej pokazały to, że
olkuszanki są w stanie zdobywać bramki. Szkoda tylko, że zryw naszej
drużyny nastąpił tak późno. Ostatnia bramka w tym meczu, zdobyta przez
"Leszcza", była trafieniem na otarcie łez i stanowiła
podkreślenie dobrego występu naszej rozgrywającej w tym meczu.
Najskuteczniejsza w
drużynie KSS-u była litwinka Marija Gedroit (8), a grą zespołu
dobrze kierowała Marta Rosińska (4), która z meczu na mecz
przypomina coraz bardziej tą zawodniczkę jaką była przed przejściem do
Piotrcovii. W drużynie z Olkusza najcelniej rzucały Ola Giera i Paulina Leszczyńska (po 5).
SPR Olkusz przegrał
arcyważne spotkanie z KSS Kielce 29:25 i walka o ligowy byt zaczyna się
od początku. Czego zabrakło do wygranej? Na pewno zimnej krwi pod bramką
rywalek (niewykorzystanie przynajmniej pięciu nie 100, a 200% sytuacji)
i lepszej gry w defensywie. Szkoda tych straconych punktów, a ta porażka
boli tak samo jak ta poniesiona we Wrocławiu. I trzeba wierzyć, że na
finiszu rozgrywek nie zabraknie punktów straconych w tych spotkaniach.
zobacz fotorelacje z meczu w Kielcach
KSS Kielce:
Katarzyna Wiekiera, Małgorzata Kawka - Aleksandra Olejarczyk,
Natalia Dziedzic, Aleksandra Pokrzywka (4), Marta Słoma
(3), Alina Nowak, Paulina Muchocka (5), Katarzyna Łutaj,
Natalia Osiak, Milena Kot (5), Kinga Lalewicz, Marta
Rosińska (4), Marija Gedroit (8).
Trener: Marek
Smolarczyk. Kary: 6 minut
SPR Olkusz:
Paulina Kozieł, Dorota Krzymińska (1) – Ewelina Szczerbińska,
Agnieszka Jędrusik,
Agnieszka Magolon (1), Paula Przytuła (1), Agnieszka Karnia
(1), Marzena
Kompała (1), Paulina Leszczyńska (5), Anna Brachmańska
(4), Agata Czekaj (3), Anna Kubiak
(3), Aleksandra Giera (5), Magda
Ziółkowska.
Trener: Marek Płatek.
Kary: 10 minut.
Widzów: 400 Autor: A.Sabonis |